Buraczane brownie

Okrzyki rozkoszy. Oto co usłyszałam, gdy poczęstowałam tym brownie znajomych z pracy. Wszystkie porcje rozeszły się w oka mgnieniu, a salwę rozkoszy zastąpiły prośby o przepis.

Szczęki opadały stopniowo na podłogę, gdy okazało się, że ciasto zrobione jest z buraków, bez grama cukru, glutenu, a do tego jest wegańskie.

Czy może istnieć bezgrzeszny cheatmeal? No jasne!

1.jpg

Ciasto z buraka dla niektórych wciąż brzmi egzotycznie, chociaż wydaje się, że w świecie paleoświrów przepisy na nie zostały już sprawdzone i opisane wzdłuż i wszerz.

Ja wykorzystałam słynny przepis Marty Dymek, z jej superwege książki, Jadłonomia. Dieta wegańska z paleo wspólnego ma tyle, że bazuje na warzywach i eliminuje nabiał. Poza tym pełno w niej glutenu i cukru. Mnie osobiście łączy z weganizmem tyle, że w mojej kuchni zwykle stoją pełne kosze warzyw (choć po obróbce najczęsciej lądują obok średnio wysmażonego steka) oraz uwielbienie dla przepisów z Jadłonomii.  Mieszanki przypraw są naprawdę świetne, poza tym im częściej mam szansę wyeliminować z diety jajka, tym lepiej dla mnie.

W powszechnej opinii pokutuje przeświadczenie jakoby wegańska dieta była najzdrowsza. Wiadomo, największą częścią każdego zbilansowanego posiłku powinny być warzywa. Otwieram zatem książkę guru wegańskiej blogosfery, lecę palcem po liście składników, a tam poza puree z buraka znajduję cukier, mąkę pszenną i mąkę pszenną razowa. Cukier i gluten, mina trochę rzednie. Okazuje się, że jedynym zdrowym komponentem tego przepisu jest nieszczęsny burak, którego wartości odżywcze bledną, stłamszone krwiożerczym działaniem glutenu. Do tego szklanka cukru dla rozruszania insulinowej huśtawki. Dlatego nie pozostało mi nic innego, jak przerobienie tego przepisu zgodnie ze swoimi zdrowotnymi i smakowymi przekonaniami.

Eliminacja glutenu z każdego przepisu jest dość prosta, choć nie tania. Cudownym zamiennikiem mąki pszennej, jest mąka kasztanowa, która nie dość, że daje bardzo zbliżony efekt puszystości ciasta, nadaje mu też super ciekawy, orzechowy posmak. Cukier zawsze zamieniam erytrolem. Ten naturalny słodzik nie ma kalorii, a jego indeks glikemiczny wynosi zero. Cudowne rozwiązanie dla osób borykających się z hipoglikemią.

Przepis wbrew pozorom jest bardzo prosty, a ciasto właściwie robi się samo. Przekonajcie się sami!

2

  • Czas spędzony w kuchni: 30 min.
  • Czas potrzebny na przyrządzenie ciasta: 2 godziny

Lista składników

Mokre:

  • 300 ml mleka kokosowego (niecała duża puszka)
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 1 łyżka siemienia lnianego zalanego 3 łyżkami wody (jeśli nie macie problemów z jajkami, śmiało możecie dodać 2, zamiast siemienia)
  • 3/4 szklanki erytrolu
  • 2 buraki średniej wielkości
  • 1/4 szklanki oleju kokosowego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Suche:

  • 3/4 szklanki mąki kasztanowej
  • 1/2 szklanki mąki ryżowej
  • 1/2 szklanki kakao
  • 2 łyżeczki kawy mielonej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • garść grubo siekanych orzechów włoskich
  • do dekoracji pół łubianki malin

Składniki do polewy:

  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady 90% kakao
  • reszta puszki mleka kokosowego

EDIT do dekoracji!:

Jako że ze świeżymi malinami już jest ciężko, do dekoracji idealne będą ziarna owocu granata. I tu dzielę się z Wami moim absolutnym odkryciem (oczywiście sama na to nie wpadłam) – żeby obrać granat i nie obryzgać się jego sokiem od góry do dołu wystarczy robić to… pod wodą. Do dużej miski trzeba wlać sporo zimnej wody, włożyć do niej granat i w ten sposób go obrać. Cudownie proste i bez brudzenia. Polecam!

 

Przygotowanie buraczanej masy 

Najpierw pieczemy buraki. Najlepiej owinąć je w folię aluminiową, żeby nie wyschły. Czas pieczenia buraków to ok. 60 min w 180° C w termoobiegu. Po tym czasie należy je obrać i zblendować. Odstawić na później.

Przygotowanie ciasta

Piekarnik nagrzewamy do 180° C. Do dużej miski wlewamy mleko kokosowe i ocet jabłkowy, odstawiamy. Do osobnej miseczki wsypujemy siemię lniane i zalewamy wodą. Musi odstać ok. 3 minuty.

Osobno mieszamy ze sobą wszystkie suche składniki, poza erytrolem i orzechami, które dodajemy na końcu.

Do miski z mlekiem kokosowym i octem wlewamy resztę mokrych składników i erytrol. Wszystko to ze sobą mieszamy (najlepiej mikserem, tak aby powstała puszysta masa), po czym stopniowo dodajemy suche składniki. Kiedy ciasto nabierze gładkiej konsystencji dodajemy posiekane orzechy.

Całość wlewamy do formy, którą wcześniej smarujemy tłuszczem i wykładamy papierem. Ciasto powinno się piec do 40 min.

W czasie pieczenia ciasta można przygotować polewę. Należy po prostu rozpuścić wszystkie składniki, na małym ogniu, mieszając. Polewa powinna odstać ok. 30 min zanim jej użyjemy.

Kiedy ciasto ostygnie, można polać je przygotowaną wcześniej polewą i udekorować malinami. Zalecam gęstą dekorację, kwaskowatość malin wspaniale komponuje się ze słodyczą czekolady.

Treat yourself!

Marta

8 thoughts on “Buraczane brownie

  1. Hej, urzekł mnie ten przepis, ale nie mogę nigdzie dostać mąki kasztanowej. Czy mogę ją zastąpić inną mąką, np. jaglaną? 🙂

    Like

    1. Akurat jeśli chodzi o to brownie rodzaj mąki nie ma aż tak wielkiego znaczenia 🙂 używam mąki kasztanowej, bo konsystencją najbardziej przypomina pszenną. Ale jak najbardziej możesz ją zamienić na jaglaną czy gryczaną. Jeśli zdecydowałabyś się użyć kokosowej, musisz uważać na konsystencję masy, kokosowa bardzo wchłania wilgoć. Powodzenia w kuchni, daj znać koniecznie jak wyszło!

      Like

  2. Done! Konsystencja ciasta super, smak też, chociaż dla gości było troszkę za mało słodkie (ja akurat nie lubię bardzo słodkich wypieków, więc dla mnie ok) i czuć było buraczki, ale może dlatego, że były trzy fest duże… Chciałam dodać fotkę, żeby pochwalić się efektem wizualnym, ale niestety się nie da. Na pewno jeszcze z przepisu skorzystam, pozdrawiam 🙂

    Like

    1. Cieszę się, że się udało! Ja od kiedy nie jem cukru mam zmieniony smak i większość przepisów ma dla mnie za dużą ilość słodzidła, dlatego sama ją zawsze zmniejszam 🙂 a co do buraków to rzeczywiście trzeba uważać z ich wielkością, chociaż osobiście uważam że ich smak w połączeniu z kakao jest bardzo okej! 🙂 pozdrawiam

      Like

  3. Zrobiłam… wyszło genialne… ciasto czekoladowe… taki murzynek. Zamieniłam mąkę kasztanową na gryczana siemię lniane na jajka… 😂 buuu, a taką miałam ochotę na brownie.. 😂

    Like

      1. Wyszło normalne ciasto czekoladowe, wystarczająco wilgotne na ciasto, ale zdecydowanie za mało na brownie

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s