Piernikowy jagielnik

Święta Bożego Narodzenia pod znakiem wegańskich pierników – chyba nikt się nie spodziewał, że taki sobie zgotuję, a raczej WYPIEKĘ (hehe), los. Ale stało się tak, że 16 grudnia na Mysiej 3 będę prezentować swoje świąteczne zdrowe łakocie. Nie dość, że bez cukru, nabiału i glutenu, to jeszcze wegańskie. Wczoraj podczas przygotowywania listy przepisów na to wydarzenie, przerażona zorientowałam się, żę przecież miód też nie jest wegański. Jak ja zrobię tę baklawę, to ja nie wiem.

Dlatego w gorączce zaczęłam szukać wegańskich klasyków, które mogłabym przedstawić w świątecznym wydaniu. Pierwszy na myśl przyszedł mi nieśmiertelny jagielnik – wegański sernik, który dzięki sokowi z cytryny naprawdę smakiem przypomina twaróg.

Niewiele zatem myśląc, błyskiem zrobiłam jagielnik piernikowy. Przepis, który prezentuję wegański nie jest, odpowiednio go zmodyfikuję na potrzeby Wegańskich Świąt, ale za to jest bez jajek, także alergicy, produkujcie go sami ochoczo.

fullsizeoutput_2d

  • czas przygotowania: ok. 30 minut
  • czas pieczenia: 15 minut
  • dodając czas studzenia jagielnik powinien być gotowy do zjedzenia w około 2 godziny

Lista składników:

Spód:

  • 7 łyżek mąki kokosowej
  • Czubata łyżka siemienia lnianego zalanego 1/3 szklanki gorącej wody
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 1 łyżka miodu

Masa:

  • 2 szklanki kaszy jaglanej
  • 4 szklanki wody
  • 1/3 puszki mleka kokosowego
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • 2 miarki waniliowej odżywki proteinowej (dla smaku, jeżeli nie lubicie odżywek, robotę zrobi zwykły ekstrakt z wanilii)
  • sok z 1/2 cytryny
  • 2 łyżki miodu/syropu klonowego
  • 3 łyżeczki przyprawy piernikowej (takiej o dobrym składzie, ja użyłam firmy Kotany, Kamis miał w składzie mąkę pszenną i cukier…)
  • 1 łyżka oleju kokosowego

Przygotowanie

Zaczynamy od nagrzania piekarnika do 180 stopni. Następnie dokładnie myjemy kaszę jaglaną, na zmianę ciepłą i zimną wodą. Zalewamy 4 szklankami wody. Zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy przez około 20 minut. W tym czasie przygotowujemy spód. Wszystkie składniki miksujemy w blenderze (najlepiej S) po czym wykładamy powstałe ciasto do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy formę do piekarnika na 15 minut.

Kiedy kasza się ugotuje (wchłonie całą wodę) dodajemy mleko kokosowe, wiórki i miód (albo syrop klonowy). Kiedy masa przestanie być lejąca, przekładamy ją do blendera. Dodajemy odżywkę białkową i przyprawy, olej kokosowy i sok z cytryny. Warto nie rezygnować z sok z cytryny, a nawet dodać trochę więcej. Lekka kwaskowość nadaje jagielnikowi smak sernika. Masę bardzo dokładnie blendujemy, żeby struktura kaszy nie była wyczuwalna.

Na ostudzony spód wykładamy ostudzoną masę, dekorujemy wedle uznania i chłodzimy.

EDIT: wersja gruszkowa wegańska!

fullsizeoutput_c2

Dla podrasowania tego klasyka postanowiłam dodać na wierzch gruszki pieczone w miodzie. Owoce wystarczy zalać miodem (lub syropem klonowym w wersji wegańskiej) i piec ok. 30 minut .

IMG_7726

Z kolei spód tym razem zrobiłam z masy daktylowej, z kakao i pestkami. Proporcje zupełnie na oko – jakąś szklankę daktyli zalałam ciepłą wodą, po pół godzinie część wody odlałam, zostawiłam jej dosłownie odrobinę, dla łatwości blendowania. Dodałam do tego garść pestek słonecznika i siemienia lnianego. Następnie rozpuściłam dwie łyżki oleju kokosowego z gorzką czekoladą (1/3 tabliczki) i wszystko zblendowałam. Masę daktylową wyłożyłam w formie do pieczenia i włożyłam do zamrażarki na ok. godzinę.

Po godzinie dodałam do tego masę jaglaną, bez dodatku serwatki tym razem, oraz gruszki.

A potem jadłam. I wszyscy jedli. I było pysznie.

IMG_7772

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s