Pączki pieczone bez drożdży

Ze swojej krótkiej dotychczasowej blogerowej praktyki wysnuwam wniosek, że tryb pracy osoby blogującej zależy trochę od najróżniejszych świątecznych okoliczności, zwłaszcza gdy są związane z jedzeniem.

Dlatego dla nikogo nie będzie niespodzianką, że jako jedna z wielu, na warsztat wrzuciłam pączki. Zależało mi bardzo, żeby nie były smażone (bo już dawno temu na AliExpress zamówiłam sobie silikonową pączkową formę do pieczenia) i żeby nie zawierały drożdży.

Postawiłam na prostotę, dlatego przeważają mąki węglowodanowe, kokosowej użyłam dla smaku i “zmiękczenia” ich konsystencji. Zatem łapcie przepis: banalnie prosty, mi starczył akurat na 12 pączków. Nie ma żadnych wydumanych składników, wszystkie dostępne w większych delikatesach typu Piotr i Paweł.

Jeśli nie macie formy na donaty z dziurką, proponuję wykorzystać zwykłe foremki na muffinki.

Uprzedzam oczekiwania – to nie są pulchniutkie mięciutkie pączusie. Mają piaskową, zbitą konsystencję. Polecam jednak wypróbować i zaszaleć z dekoracją.

fullsizeoutput_28b

fullsizeoutput_28f

Czas pieczenia: 20 minut

Czas robienia ciasta: 15 minut

Składniki:

  • 1 szklanka mąki ryżowej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1/3 szklanki mąki kokosowej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego fermentowanego
  • 2 jajka
  • 50 g masła
  • erytrol/stewia/ksylitol lub cokolwiek lubicie słodkiego (oprócz cukru, żeby była jasność) – w takiej proporcji jak lubicie. Ja dodałam 3/4 szklanki erytrolu, ale ostatnio spotykam się z opiniami, że moje słodycze dla cukrożerców są za mało słodkie, także dosładzajcie wedle uznania
  • 1/3 szklanki ciepłej wody (lub więcej jeżeli mąka kokosowa wchłonie za dużo wilgoci)
  • 1/4 puszki mleka kokosowego (lub 100 ml jeśli macie w kartonie)

Wykonanie

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy mikserem stopniowo dodając erytrol. W oddzielnej misce ucieramy masło i żółtka, następnie do masła dodajemy resztę składników (mąki przesiewamy), na koniec dodajemy ubitą pianę jajek.

Masę wkładamy do foremki posmarowanej tłuszczem, piekarnik nagrzany na 230º C góra/dół i pieczemy 20 minut.

fullsizeoutput_28dfullsizeoutput_285fullsizeoutput_284

Dekoracja

Co dusza zapragnie, rzec by można! U mnie polewa czekoladowa i polewa kokosowa (ze śmietanki kokosowej i mleka) z pistacjami, migdałami, wiórki kokosowe, żurawina, cynamon i puder z erytrolu oraz skórka z limonki.

Smacznego kochani, jedzcie tłusto nie tylko od święta!

fullsizeoutput_291

5 thoughts on “Pączki pieczone bez drożdży

  1. Upiekłam przed chwilą mając nadzieję, że będzie to hit na Tłusty Czwartek, ale…
    “pączki” początkowo wyszły miękkie, jednak ciasto przypominało raczej kupne biszkopty. Dosłownie z każdą minutą twardniały, zbiły się i są teraz kruchymi ciasteczkami. Co prawda smacznymi, jednak efekt mocno minął się z oczekiwaniami.

    Like

    1. Tak, to prawda, ciasto wychodzi piaskowe… przykro mi, że się zawiodłaś, bez drożdży niestety nie da się uzyskać puszystości ciasta. Będę pracowała nad „puszystą” wersją jeszcze w tym tygodniu. Pozdrawiam 🙂

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s